Jak zacząć wynajem krótkoterminowy: kolejność, która oszczędza pieniądze

Masz lokal i pierwszy sezon przed sobą. Co zrobić najpierw, czego nie robić na starcie oraz w którym momencie własna strona zaczyna się opłacać zamiast dokładać pracy.

Mateusz Grodziewicz-CernutoAktualizacja: · 7 min czytania

W skrócie

  • Na starcie portale są Twoim przyjacielem: przyprowadzają pierwszych gości oraz pierwsze opinie, bez których nikt nie zaryzykuje rezerwacji u nieznanego obiektu.
  • Zdjęcia i opis przygotuj raz, porządnie, zanim cokolwiek wystawisz. Te same materiały pójdą wszędzie.
  • Kalendarz połącz od pierwszego dnia obecności na drugim portalu. Podwójna rezerwacja w pierwszym sezonie kosztuje opinię, na którą pracujesz.
  • Własna strona ma sens, gdy zaczynają wracać goście oraz gdy ludzie szukają Cię po nazwie. Wtedy przestaje być kosztem, a zaczyna odcinać prowizję.

O czym jest ten poradnik

O części internetowej: co, gdzie oraz w jakiej kolejności pokazać, żeby pierwszy sezon nie był nauką na własnych błędach. Nie znajdziesz tu podatków, meldunku ani opłaty miejscowej — te sprawy mają własne przepisy, bywają różne w różnych gminach, a ja nie jestem ani księgowym, ani prawnikiem. Wracam do nich na końcu, żeby wiedzieć, kogo o co zapytać.

Kolejność, która działa

  1. Przygotuj lokal do zdjęć. Nie do gości, tylko do zdjęć: zwykle brakuje drobiazgów, które widać dopiero w kadrze.
  2. Zrób komplet zdjęć. Każde pomieszczenie plus otoczenie. To jest materiał na następne kilka lat, więc warto poświęcić jeden dobry dzień.
  3. Napisz jeden porządny opis. Skrócisz go potem na portale.
  4. Wystaw obiekt na jednym portalu. Naucz się obsługi na jednym, zanim wejdziesz na drugi.
  5. Dołóż drugi portal i połącz kalendarze. Dopiero w tej kolejności, nigdy odwrotnie.
  6. Zbierz pierwsze opinie. Bez nich rezerwacja u Ciebie jest dla gościa ryzykiem.
  7. Postaw własną stronę. Gdy masz już zdjęcia, opis oraz opinie, strona powstaje szybko i od razu ma czym przekonywać.

Najczęstszy błąd to odwrócenie punktów drugiego i siódmego: strona powstaje pierwsza, ze zdjęciami z telefonu robionymi w pośpiechu, i przez dwa lata odstrasza zamiast pomagać.

Zacznij od portali

Booking.com oraz Airbnb mają to, czego Ty na starcie nie masz: ruch oraz zaufanie. Gość, który nie zna Twojego obiektu, u nich zaryzykuje, bo ma zwrot pieniędzy oraz opinie innych. Prowizja jest ceną za tę usługę i na początku jest uczciwym układem.

Traktuj jednak portal jak wynajętą witrynę w galerii, nie jak własny sklep. Zasady, opłaty oraz sposób pokazywania oferty zmienia właściciel galerii, nie Ty. Dlatego od pierwszego dnia zbieraj to, co zostaje Twoje: zdjęcia w oryginałach, treść opisu, adres e-mail oraz nazwę obiektu, którą ludzie zapamiętają.

Nazwa obiektu ma znaczenie

„Apartament nad morzem 3” zniknie w wynikach. Nazwa własna, choćby krótka, sprawia, że gość może Cię później znaleźć w wyszukiwarce. To ona jest zaczepieniem dla wszystkiego, co zrobisz później: strony, wizytówki w Google oraz poleceń.

Jeden kalendarz od pierwszego dnia

Gdy jesteś tylko na jednym portalu, kalendarz nie sprawia kłopotu. Problem zaczyna się przy drugim: dwa serwisy sprzedają te same noce i nie wiedzą o sobie nawzajem. Portale udostępniają bezpłatnie linki iCal, które pozwalają im wymieniać zajęte terminy — trzeba je tylko raz ustawić.

Jak to zrobić krok po kroku oraz co ile godzin portale naprawdę pobierają terminy, opisuję w poradniku o synchronizacji kalendarza Booking i Airbnb.

Pierwsze ceny

Na starcie nie masz opinii, więc masz mniej argumentów niż sąsiad z pięćdziesięcioma. Zwykle oznacza to pierwszy sezon nieco taniej, ale to Twoja decyzja biznesowa, nie moja specjalność. Od strony praktycznej pilnuj dwóch rzeczy: żeby cena była widoczna oraz żeby było jasne, czego dotyczy — za obiekt czy za osobę, z jakimi opłatami dodatkowymi.

Jak to pokazać, żeby gość nie musiał dopytywać, opisuję w poradniku o cenach na stronie obiektu.

Pierwsze opinie

Pierwsze pięć opinii jest warte więcej niż kolejne pięćdziesiąt, bo przenosi Cię z kategorii „nieznane ryzyko” do „sprawdzone miejsce”. Proś o nie od pierwszego gościa, zawsze w tym samym momencie: przy wyjeździe albo tego samego dnia wieczorem.

Od razu zakładaj też profil firmy w Google, nawet przed własną stroną — opinie w Google widzi każdy, kto wpisze nazwę obiektu, niezależnie od portali. Zasady opisuję w poradnikach o wizytówce Google oraz o opiniach gości.

Kiedy własna strona zaczyna się opłacać

Nie pierwszego dnia. Strona nie przyprowadzi Ci gości, których jeszcze nikt nie zna — to robią portale. Zaczyna pracować w momencie, gdy pojawiają się trzy sygnały:

  • goście zaczynają wracać albo polecać Cię znajomym,
  • ludzie wpisują nazwę obiektu w wyszukiwarkę,
  • dostajesz pytania poza portalem: na Facebooku, telefonicznie, mailem.

Wtedy każda rezerwacja bez pośrednika zostaje w całości u Ciebie, a strona przestaje być wydatkiem. Co dokładnie się wtedy zmienia, rozkładam w poradniku o rezerwacjach bezpośrednich.

Czego ten poradnik nie załatwi

Kilka spraw musisz sprawdzić u źródła, bo zależą od gminy, formy działalności oraz tego, jak wynajmujesz. Nie podaję tu stawek ani przepisów celowo — zmieniają się, a zła liczba w internecie potrafi kosztować więcej niż jej brak:

  • forma rozliczenia oraz podatek od najmu — księgowa,
  • opłata miejscowa albo uzdrowiskowa, jeśli obowiązuje w Twojej gminie — urząd gminy,
  • obowiązki meldunkowe wobec gości — urząd gminy,
  • wymogi przeciwpożarowe oraz sanitarne dla obiektów noclegowych,
  • zgłoszenie obiektu do ewidencji prowadzonej przez gminę,
  • ubezpieczenie lokalu pod wynajem, bo zwykła polisa mieszkaniowa może nie obejmować gości.

Jedna rozmowa z księgową oraz jeden telefon do gminy załatwiają zwykle całą listę.

Pytania

Początek wynajmu w pytaniach

Od przygotowania lokalu do zdjęć oraz kompletu zdjęć i jednego porządnego opisu. Dopiero z tym materiałem warto wystawiać obiekt gdziekolwiek, bo te same zdjęcia i tekst pójdą na portale oraz na własną stronę.

Na początek portale. Mają ruch oraz zaufanie, których nowy obiekt nie ma, i przyprowadzą pierwszych gości wraz z pierwszymi opiniami. Własna strona zaczyna pracować, gdy goście wracają albo szukają Cię po nazwie.

W dniu, w którym wystawiasz obiekt na drugim portalu. Dwa serwisy sprzedają te same noce i nie wiedzą o sobie nawzajem, a podwójna rezerwacja w pierwszym sezonie kosztuje opinię, na którą dopiero pracujesz.

To zależy od skali oraz formy wynajmu i rozstrzyga o tym księgowa, nie ja. W tym poradniku celowo nie ma stawek ani przepisów — jedna rozmowa z księgową oraz telefon do urzędu gminy załatwiają zwykle całą listę.

Zdjęcia to jeden dobry dzień, opis kilka godzin, wystawienie na portalu pół dnia. Najwięcej czasu zabiera zwykle przygotowanie samego lokalu, nie klikanie.

Pierwszy sezon

Zacznij od dobrej kolejności

Napisz, na jakim etapie jesteś. Powiem, co warto zrobić teraz, a co spokojnie może poczekać do kolejnego sezonu.