Domena dla obiektu noclegowego: jak wybrać adres strony

Jak dobrać nazwę, której gość nie przekręci przez telefon, czego unikać w adresie oraz dlaczego domena musi być zarejestrowana na Twoje dane, a nie na tego, kto robi stronę.

Mateusz Grodziewicz-CernutoAktualizacja: · 5 min czytania

W skrócie

  • Dobry adres da się podyktować przez telefon bez literowania. To jedyny test, który naprawdę się liczy.
  • Najlepiej działa nazwa obiektu połączona z miejscowością, bo tak właśnie ludzie szukają noclegów.
  • Domena musi być zarejestrowana na Twoje dane. Zawsze, bez wyjątków, także gdy kupuje ją dla Ciebie ktoś inny.
  • Domena to nie strona. Sam adres nic nie wyświetla, ale możesz go mieć wcześniej i zaparkować do czasu, aż strona powstanie.

Po co własny adres

Dopóki jedynym Twoim adresem jest profil na portalu, gość nie ma jak wrócić do Ciebie bezpośrednio, a Ty nie masz jak się przedstawić poza tym portalem. Własna domena daje trzy rzeczy naraz: adres, który można wydrukować na wizytówce albo powiedzieć przez telefon, skrzynkę pocztową na swojej nazwie oraz miejsce, którego nikt Ci nie zmieni ani nie zamknie.

Jak dobrać nazwę

Gość szuka noclegu tak: nazwa miejscowości plus rodzaj obiektu. Dlatego najlepiej sprawdza się połączenie nazwy własnej z miejscowością — jest krótkie, mówi, gdzie jesteś, oraz pozwala się wyróżnić:

  • alechata-jantar.pl — nazwa obiektu plus wieś,
  • umarianny-mikoszewo.pl — tak samo, dla domków nad Wisłą,
  • domkiwlesie-hel.pl — opis plus miejscowość, gdy nazwy własnej nie ma.

Zanim się zdecydujesz, zrób test telefonu: podyktuj adres komuś na głos. Jeśli musisz literować albo tłumaczyć, gdzie jest myślnik, szukaj dalej.

Czego unikać

  • dwóch i więcej myślników — przy trzech członach adres przestaje być do podyktowania,
  • cyfr zastępujących słowa, bo gość nie wie, czy wpisać „4” czy „cztery”,
  • polskich znaków w adresie — technicznie działają, praktycznie mylą,
  • nazw tak długich, że nie mieszczą się na wizytówce,
  • nazw łudząco podobnych do istniejącego obiektu w tej samej miejscowości,
  • wpisywania w adres nazwy portalu, na którym się wystawiasz.

Sprawdź, zanim wydrukujesz

Przed zamówieniem wizytówek albo szyldu wpisz swój przyszły adres w wyszukiwarkę. Zdarza się, że bardzo podobny należy już do kogoś w okolicy, a pomyłkowy ruch trafia wtedy do sąsiada.

Końcówka: pl, com czy regionalna

Dla obiektu w Polsce, którego gośćmi są Polacy, naturalna jest końcówka .pl. Jest rozpoznawalna oraz najtańsza w utrzymaniu. Końcówka .com ma sens, gdy realnie przyjmujesz gości z zagranicy. Adresy regionalne w rodzaju .waw.pl wyglądają na tańszy zamiennik i tak też są odbierane.

Jeśli wahasz się między dwiema końcówkami, weź jedną i pracuj tylko na niej. Kupowanie kilku wersji „na wszelki wypadek” ma sens dopiero przy znanej marce, którą ktoś mógłby podszyć.

Na czyje dane rejestrować

To najważniejszy punkt tego poradnika. Domena ma być zarejestrowana na Ciebie: Twoje imię i nazwisko albo Twoją firmę, Twój adres oraz Twój e-mail. Nie na wykonawcę strony, nie na znajomego, który „się na tym zna”, nie na agencję.

Powód jest prosty: domena to jedyna rzecz, której nie da się odtworzyć. Stronę można zbudować od nowa, zdjęcia zrobić jeszcze raz, hosting zmienić w jeden wieczór. Adres, pod którym ludzie Cię znają oraz który wydrukowałeś na ulotkach, ma tylko jednego właściciela i jest nim ten, kto figuruje w rejestrze.

Tak to robię u siebie: rejestruję domenę na dane właściciela obiektu, konfiguruję wszystko, a dostęp zostaje po jego stronie. Jeśli kiedyś przestaniemy współpracować, nie tracisz nic poza moim numerem telefonu.

Poczta na własnej domenie

Razem z domeną dostajesz skrzynkę w rodzaju kontakt@twojobiekt.pl. Warto ją założyć od razu, nawet jeśli nadal czytasz pocztę w Gmailu — adres firmowy w odpowiedzi na zapytanie wygląda inaczej niż prywatny.

Ta sama skrzynka ma drugie, mniej oczywiste zastosowanie: to przez nią powinna wysyłać wiadomości Twoja strona. Inaczej potwierdzenia dla gości lądują w spamie, o czym piszę w poradniku o formularzu zapytania o termin.

Ile to kosztuje

Domena oraz serwer to koszt rzędu trzystu złotych rocznie, płacony dostawcy, nie wykonawcy strony. Pierwszy rok bywa tańszy promocyjnie, a odnowienie droższe — to normalne, ale warto zapisać sobie datę odnowienia w kalendarzu. Wygasła domena potrafi zniknąć razem z pozycją w Google, którą budowałeś dwa sezony.

Pełne zestawienie kosztów strony dla obiektu rozpisuję w poradniku o tym, ile kosztuje strona dla apartamentu.

Pytania

Domena obiektu w pytaniach

Najlepiej nazwa obiektu połączona z miejscowością, końcówka .pl. Taki adres mówi, gdzie jesteś, i daje się podyktować przez telefon bez literowania — to jedyny test, który naprawdę się liczy.

Jeden myślnik między nazwą a miejscowością jest w porządku. Dwa i więcej sprawiają, że adresu nie da się podyktować, a gość trafia na cudzą stronę albo na pustkę.

Zawsze na siebie: Twoje imię i nazwisko albo firmę, Twój adres oraz Twój e-mail. Stronę da się zbudować od nowa, hosting zmienić w jeden wieczór, a adres ma tylko jednego właściciela — tego, kto figuruje w rejestrze.

Razem około trzystu złotych rocznie, płacone dostawcy, nie wykonawcy strony. Pierwszy rok bywa tańszy promocyjnie, a odnowienie droższe — warto zapisać sobie datę odnowienia w kalendarzu.

Tak i często tak robię. Sam adres nic nie wyświetla, ale rezerwuje nazwę oraz pozwala od razu założyć skrzynkę pocztową na własnej domenie.

Adres, który zostaje Twój

Pomogę wybrać i wszystko ustawić

Napisz nazwę obiektu oraz miejscowość. Sprawdzę, jakie adresy są wolne, i podpowiem, który da się podyktować przez telefon.