W skrócie
- Im więcej pól, tym mniej zapytań. Wystarczą imię, telefon, e-mail, termin i miejsce na wiadomość.
- Gość musi dostać potwierdzenie od razu. Bez niego nie wie, czy formularz zadziałał, więc pisze jeszcze raz albo wraca na portal.
- Formularz może działać, a potwierdzenie dla gościa i tak trafi do spamu. Sprawdzisz to w pięć minut, wysyłając zapytanie do siebie.
- Formularz bez zabezpieczenia zbiera spam od automatów. Dobra ochrona działa w tle, więc gość nie przepisuje znaczków z obrazka.
Pola, które wystarczą
Każde dodatkowe pole to kolejny powód, żeby zrezygnować. Zapytanie o termin nie jest formularzem rezerwacji ani ankietą:
- Imię — żeby dało się odpisać po ludzku,
- Telefon — przy noclegach połowa spraw kończy się rozmową,
- E-mail — tam idzie potwierdzenie i wycena,
- Termin — wybór z kalendarza, nie wpisywanie daty z ręki,
- Wiadomość — jedno pole na wszystko, czego nie ma w pozostałych.
Liczba osób przydaje się przy obiektach o różnej pojemności. Wszystko inne, na przykład cel przyjazdu, skąd gość o Tobie wie czy numer NIP, zostaw na później.
Zgoda na dane osobowe
Jedno pole wyboru z odnośnikiem do polityki prywatności, zaznaczane świadomie przez gościa. Nie zaznaczaj go domyślnie i nie rozbijaj na pięć osobnych zgód. Przy zwykłym zapytaniu o termin to przesada, która odstrasza.
Formularz przy kalendarzu
Formularz stojący sam, bez kalendarza, generuje najgorszy rodzaj pracy: wymianę pięciu wiadomości o tym, czy termin jest wolny. Gość widzący wolne noce pyta od razu o konkretną datę, a Ty odpisujesz raz, z ceną.
Jeszcze lepiej, gdy kliknięcie w wolny termin samo wypełnia pole daty w formularzu. W stronach, które robię, kalendarz pobiera zajęte noce prosto z Booking.com i Airbnb, więc nie trzeba niczego przepisywać ręcznie. Jak to działa, opisuję w poradniku o synchronizacji kalendarzy.
Potwierdzenie dla gościa
Po wysłaniu formularza muszą stać się trzy rzeczy. Po pierwsze, strona ma pokazać jasny komunikat, najlepiej na osobnej stronie z podziękowaniem. Po drugie, na Twoją skrzynkę ma przyjść wiadomość z kompletem danych i z adresem gościa w polu „odpowiedz do”, żeby odpisanie było jednym kliknięciem. Po trzecie, gość ma dostać automatyczne potwierdzenie: że wiadomość dotarła i kiedy się odezwiesz.
To trzecie jest najczęściej pomijane, a właśnie ono decyduje, czy gość poczeka na odpowiedź, czy w międzyczasie zarezerwuje gdzie indziej.
Potwierdzenie w spamie
Ta usterka nie daje żadnego sygnału. Formularz pokazuje podziękowanie, wiadomość na Twoją skrzynkę dochodzi, a potwierdzenie dla gościa ląduje w jego spamie. Gość nie widzi odpowiedzi i uznaje, że obiekt się nie odzywa.
Przyczyna leży w sposobie, w jaki strona wysyła pocztę. Gmail i inni dostawcy poczty sprawdzają, czy wiadomość naprawdę pochodzi od nadawcy, którego podaje. Jeśli strona wysyła listy tak, że nie da się tego potwierdzić, trafiają one do spamu.
Rozwiązanie jest proste: strona powinna wysyłać wiadomości przez prawdziwą skrzynkę pocztową w domenie Twojego obiektu. Jeśli stroną zajmuje się ktoś inny, poproś go o to jednym zdaniem, a potem sprawdź efekt sposobem opisanym niżej.
Jak to sprawdzić u siebie
- Wyślij zapytanie przez własny formularz, podając adres na Gmailu albo Onecie, nie firmowy.
- Sprawdź skrzynkę odbiorczą i spam. Jeśli potwierdzenie jest w spamie, masz dokładnie ten problem.
- Zobacz, kto jest nadawcą. Powinien to być adres, na który gość może odpisać, na przykład Twoja skrzynka kontaktowa. Jeśli widzisz adres, którego nie znasz, poczta nie idzie tak, jak powinna.
- Sprawdź, czy wiadomość w ogóle wyszła. Część stron pokazuje podziękowanie nawet wtedy, gdy wysyłka się nie udała.
Ochrona przed spamem
Formularz bez zabezpieczenia zbiera wiadomości od automatów: reklamy, fałszywe wygrane, ciągi przypadkowych liter. Przy kilku takich dziennie przestajesz uważnie czytać skrzynkę, a razem ze śmieciami łatwo przeoczyć prawdziwe zapytanie.
Dobre zabezpieczenie działa w tle. Formularz sam odsiewa wiadomości od automatów, a gość nie przepisuje znaczków z obrazka ani nie szuka na zdjęciach sygnalizacji świetlnej. Zwykle nawet nie wie, że formularz cokolwiek sprawdzał. Ochrona, która utrudnia życie ludziom, odstrasza ich skuteczniej niż automaty.
Pierwsza odpowiedź
Formularz jest tylko początkiem. Odpowiedź, która daje rezerwację, zawiera: potwierdzenie dostępności terminu, cenę za cały pobyt (nie za dobę), sposób rezerwacji i jedno zdanie o tym, co gość dostaje. Im mniej pytań zostanie po Twojej odpowiedzi, tym mniejsza szansa, że gość wróci na portal, żeby sprawdzić inne opcje. Jak zapisać w odpowiedzi zadatek, pokazuję w poradniku o zadatku przy rezerwacji bezpośredniej.
Jeśli wiesz, że nie odpiszesz od razu, napisz o tym w potwierdzeniu: „Odpowiadam w ciągu 24 godzin, zwykle szybciej”. Ludzie czekają spokojnie, gdy wiedzą, na co czekają.