Robię stronę dla gospodarstwa agroturystycznego: kalendarz wolnych terminów, cennik z posiłkami i galerię tego, co masz poza pokojami. Płacisz jednorazowo, strona zostaje Twoja.
Każde z nich da się zamknąć jedną porządną stroną.
Gość chce zapytać o wolny weekend akurat wtedy, gdy karmisz zwierzęta albo przyjmujesz innych gości. Nie odbierasz, więc część osób nie próbuje drugi raz, tylko szuka innego gospodarstwa.
Portal ma rubryki na pokój, łazienkę i parking. Nie ma miejsca na to, po co ludzie jadą na wieś: zwierzęta, ogród, domowe śniadania, rower po lesie. Właśnie to Cię wyróżnia, a w formularzu portalu ginie.
Rodzina przyjeżdża do Ciebie od kilku lat, ale za każdym razem szuka Cię na portalu, bo nie ma innego adresu. Rezerwuje tam i od tego pobytu płacisz pośrednikowi, choć gościa znasz po imieniu.
Tak działa strona agroturystyki U Marianny w Mikoszewie: sześć domków, każdy z własnym kalendarzem, cennik zmieniany przez właścicieli w panelu.
Zajęte dni pobiera sam z portali, na których jesteś. Gości z telefonu zaznaczasz w Kalendarzu Google w swojej komórce, a strona pokazuje ten termin jako zajęty.
Osobne miejsce na zwierzęta, ogród, kuchnię i okolicę. To one sprzedają pobyt na wsi, więc dostają na stronie tyle miejsca, ile potrzebują.
Nocleg, śniadania, obiadokolacje, dzieci w różnym wieku. Rozpisuję to tak, żeby gość policzył pobyt sam, zanim do Ciebie napisze.
Nowe zdjęcia po sezonie, zmiana cen na majówkę, nowy pokój. Przez pierwszy rok dzwonisz do mnie i zmieniam to bez dopłat.
Cena zależy od tego, ile masz pokoi albo domków, bo każdy dostaje własny opis i kalendarz. Konkretną kwotę podam po krótkiej rozmowie o Twoim gospodarstwie.
Kwota netto. Strona bez kalendarza kosztuje od 2000 zł netto. Pierwszą połowę płacisz na początku, drugą przy odbiorze. Co roku dochodzi tylko domena z serwerem, około 300 zł, które przelewasz dostawcy.
Podaj nazwę gospodarstwa i miejscowość. Sprawdzę wizytówkę w Google, portale i stronę, jeśli ją masz. Odpiszę, co działa, gdzie uciekają goście i ile kosztowałaby poprawa. Odpowiadam w ciągu 24 godzin.
Tak. Rezerwacje z telefonu wpisujesz w Kalendarzu Google w swojej komórce, a strona sama pobiera z niego zajęte dni. Jeśli kiedyś dojdzie portal, dołączam jego kalendarz do tego samego widoku.
Żeby dzwonili ci, którzy znają już ceny i wiedzą, że termin jest wolny. Rozmowa trwa wtedy dwie minuty zamiast dziesięciu, a gość, który nie dodzwonił się wieczorem, zostawia zapytanie zamiast szukać dalej.
Tak. To zwykle najważniejsza część strony gospodarstwa. Każda z tych rzeczy dostaje własne zdjęcia i kilka zdań, a nie jedną linijkę w liście udogodnień.
Osobno nocleg, osobno posiłki, osobno dzieci według wieku. Gość składa pobyt sam i widzi kwotę, zanim napisze. Ceny zmieniasz w panelu, bez dzwonienia do mnie.
Zwykle 7–14 dni roboczych od chwili, gdy dostanę zdjęcia i opisy. Jeśli zdjęć nie masz, podpowiem, jak je zrobić telefonem w jeden dzień.
Połowa przy podpisaniu umowy, połowa przy odbiorze, gdy obejrzysz gotową stronę i ją zaakceptujesz. Potem tylko roczna opłata za domenę i serwer dla dostawcy.
Kilka zdań o tym, co masz i kto do Ciebie przyjeżdża, wystarczy. Wrócę z propozycją i ceną w ciągu doby.