W skrócie
- Terminy na lato ludzie rezerwują zimą oraz wczesną wiosną. Strona przygotowana w maju spóźnia się o pół sezonu.
- Najczęstsze zaniedbania są banalne: zamknięty kalendarz na nowy rok, cennik sprzed dwóch lat oraz formularz, z którego wiadomości nie dochodzą.
- Każdy punkt tej listy zajmuje kilkanaście minut. Razem to jedno popołudnie w roku.
Kiedy się za to zabrać
Najlepszy moment to styczeń albo luty. Wtedy zaczynają się pytania o wakacje, a jednocześnie masz jeszcze spokój, żeby cokolwiek poprawić. Drugi dobry moment jest teraz, po sezonie, kiedy pamiętasz, o co pytali goście oraz co się psuło.
Otwarty kalendarz
Sprawdź, czy w ogóle da się u Ciebie zarezerwować termin na nowy rok. Portale mają swoje ograniczenia co do tego, jak daleko w przód sprzedają, a kalendarz na stronie pokazuje to, co dostanie z portali.
- otwórz terminy na kolejny rok w każdym serwisie, w którym jesteś,
- sprawdź, czy linki iCal między portalami a stroną nadal działają,
- zablokuj terminy własne: remonty, pobyty rodziny, przerwy.
Jak połączyć kalendarze, opisuję w poradniku o synchronizacji Booking i Airbnb, a wybór samego kalendarza w tekście o kalendarzu rezerwacji na stronie.
Ceny na nowy sezon
Przejrzyj stawki oraz sprawdź, czy dolna kwota z widełek jest jeszcze prawdziwa. Usuń sezon, który minął. Zmień ceny w tym samym tygodniu na stronie oraz na portalach, żeby nie tłumaczyć się z różnicy. Więcej w poradniku o cenach na stronie.
Zdjęcia
Jeśli przez sezon coś się zmieniło — nowy taras, nowa kuchnia, inne meble — zrób zdjęcia od nowa, zanim zapomnisz. Sprawdź też, czy pierwsze zdjęcie w galerii to nadal Twój najmocniejszy argument. Komplet ujęć oraz przygotowanie plików opisuję w poradniku o zdjęciach obiektu.
Opis oraz zasady
Przeczytaj własny opis po sezonie. Zwykle znajdziesz w nim rzeczy nieaktualne: sprzęt, którego już nie ma, sklep, który się zamknął, zasady zmienione po ubiegłym lecie. Przy okazji dopisz odpowiedzi na pytania, które najczęściej dostawałeś w wiadomościach — to gotowy materiał na sekcję z pytaniami. Jak pisać taki tekst, mówi poradnik o opisie obiektu.
Formularz oraz poczta
Ten punkt pomija prawie każdy, a kosztuje najwięcej. Wyślij zapytanie przez własny formularz, podając adres na Gmailu albo Onecie. Sprawdź, czy wiadomość doszła na Twoją skrzynkę oraz czy potwierdzenie dla gościa nie wylądowało w spamie. Jeśli wylądowało, masz usterkę opisaną w poradniku o formularzu zapytania o termin.
Z praktyki
Ta usterka nie daje żadnego sygnału. Formularz pokazuje podziękowanie, powiadomienie dochodzi na skrzynkę w tej samej domenie, a gość nie dostaje nic i uznaje, że obiekt nie odpisuje. Trafiło to również na moją własną stronę.
Wizytówka Google
Sprawdź godziny, numer telefonu oraz adres strony w profilu firmy. Dodaj kilka zdjęć z minionego sezonu, bo profile z aktualnymi zdjęciami wyglądają na prowadzone. Odpowiedz na opinie, które zostały bez odpowiedzi — jak to robić, piszę w poradniku o opiniach gości, a o samym profilu w tekście o wizytówce Google.
Strona na telefonie
Otwórz własną stronę na telefonie, w zasięgu komórkowym, nie na domowym wifi. Sprawdź trzy rzeczy: czy ładuje się szybko, czy numer telefonu da się kliknąć oraz czy kalendarz mieści się na ekranie. Zdecydowana większość gości ogląda obiekty właśnie tak, często wieczorem, leżąc w łóżku.
Kopia zapasowa
Zapytaj swojego dostawcę hostingu, czy robi kopie strony, jak długo je trzyma oraz czy potrafisz przywrócić ją sam. Jeśli kopie są tylko u niego, zrób raz w roku własną, poza hostingiem. To pięć minut pracy, które ratują sezon w dniu, w którym coś pójdzie nie tak.