Robię strony dla fotografów, kamerzystów, DJ-ów i zespołów weselnych. Wolne daty pokazują się same, prosto z Twojego Kalendarza Google, a para od razu pyta o konkretny dzień. Płacisz raz, bez abonamentu.
Przejrzałem strony 54 fotografów, kamerzystów, DJ-ów, zespołów i fotobudek z Warszawy, Krakowa, Poznania, Wrocławia, Gdańska, Lublina i Zamościa. Wiele z nich zaprasza, żeby zapytać o wolny termin. Kalendarz, w którym para sama sprawdzi swoją sobotę, miała jedna. Na innej wciąż wisi zaproszenie do rezerwacji terminów na 2022 rok.
Para zna już swoją datę i ma na liście kilka nazwisk. Do każdego pisze to samo pytanie: czy 12 czerwca jest wolny. Odpowiedzi spływają przez kilka dni, a rozmowę zaczyna z tymi, którzy najszybciej potwierdzili termin.
Zdjęcia na Instagramie, film na YouTube, profil na portalu ślubnym. Każde z tych miejsc pokazuje, jak pracujesz. Żadne nie odpowie parze, czy masz wolny jej dzień.
Bez daty, miejscowości i godzin nie podasz ceny, więc zaczyna się wymiana wiadomości. Formularz, który od razu pyta o datę, miejsce ślubu i przyjęcia oraz zakres, oszczędza Ci dwie pierwsze odpowiedzi.
Kalendarz działa tak samo jak na stronach domków aleChaty i U Marianny, tylko zamiast nocy pokazuje dni. Stronę muzyka zrobiłem już dla Daniele Cernuto.
Potwierdzone wesele zapisujesz jak dotąd, w Kalendarzu Google na telefonie, a na stronie ta data sama zmienia się w zajętą. Kto, gdzie i o której, wiesz tylko Ty.
Przy wolnej dacie para klika „zapytaj o ten termin”. Datę, miejsce ślubu i przyjęcia, godziny i wybrany pakiet dostajesz w jednej wiadomości.
Galerie, film albo nagranie demo, które wczytują się szybko także na komórce. Stronę projektuję najpierw pod telefon, bo tam trafia się z linku na Instagramie.
Pakiety na nowy sezon, świeże zdjęcia, zmiana cennika. Przez dwanaście miesięcy od odbioru wprowadzam takie zmiany w ramach ceny.
Na cenę wpływa głównie liczba ekip i galerii. Wystarczy kwadrans rozmowy, żebym podał jedną kwotę bez widełek.
Kwota netto. Strona bez kalendarza od 2000 zł netto. Połowa płatna na start, reszta przy odbiorze. Domenę i serwer, około 300 zł rocznie, opłacasz bezpośrednio u dostawcy.
Podaj nazwę firmy albo adres strony. Przejdę drogę pary: wyszukiwarka, Instagram, Twoja strona. Odpiszę, gdzie gubią się zapytania i co bym zmienił. Odpowiadam w ciągu 24 godzin.
Stronę z kalendarzem dla usług weselnych jeszcze nie. Zrobiłem stronę muzyka, Daniele Cernuto, a kalendarz wolnych terminów działa na stronach domków w Jantarze i Mikoszewie. Dla wesel zmienia się tylko jednostka: zamiast nocy jest dzień.
Nie. Strona pokazuje tylko, że dzień jest zajęty. Nazwiska par, miejsca przyjęć i notatki z Kalendarza Google zostają u Ciebie.
Każda ekipa prowadzi własny kalendarz. Strona może pokazywać dzień jako zajęty dopiero wtedy, gdy zlecenie mają wszystkie ekipy. Taki układ ustalam przy wycenie.
To Twoja decyzja. Cena „od” odsiewa zapytania spoza Twojego zakresu i skraca pierwszą rozmowę. Pakiety bez cen też działają, jeśli formularz od razu pyta o datę, miejsce i godziny.
Nie musi. Instagram pokazuje Twoje prace, portal przyprowadza nowe pary. Strona zbiera to, czego tam brakuje: wolne daty, pakiety i zapytanie o konkretny dzień.
Połowę wpłacasz na start, drugą część przy odbiorze strony. Potem płacisz już tylko dostawcy za domenę i serwer, około 300 zł rocznie.
Napisz, czym się zajmujesz i jak dziś odpowiadasz na pytania o termin. Najpóźniej następnego dnia dostaniesz propozycję z ceną.