Projektuję strony dla właścicieli domków na wynajem w całej Polsce. Każdy domek ma własną podstronę i kalendarz wolnych terminów, który sam pobiera zajęte noce z Bookingu i Airbnb. Gość wybiera daty i wysyła zapytanie Tobie, a nie portalowi.
Trzy domki dla pięciu osób, kwadrans spacerem przez las do plaży. Właściciele chcieli adresu, który mogą podać stałym gościom zamiast linku do portalu. Zajęte terminy przychodzą na stronę same, więc nie pilnują dwóch kalendarzy naraz.
Komputer

Telefon
Sześć domków przy stawie, każdy z innym układem i liczbą miejsc. Gość od razu widzi, który domek jest wolny w jego terminie i ile zapłaci, a gospodarze zmieniają stawki w panelu bez dzwonienia do mnie.
Komputer

Telefon
Pracuję zdalnie, przez telefon albo Google Meet, więc nie ma znaczenia, gdzie stoją Twoje domki. Rozmawiamy, przesyłasz zdjęcia i opisy, a gotową stronę oglądasz, zanim zapłacisz drugą połowę.
Domki nad Bałtykiem opisuję osobno: strony dla domków nad morzem. Masz pokoje zamiast domków? Zobacz strony dla pensjonatów. Gospodarstwo z noclegami: strony dla agroturystyki. Jeden lokal w mieście: strony dla apartamentów.
Widzi wolne i zajęte noce konkretnego domku, zanim cokolwiek napisze.
Rezerwacja z Bookingu albo Airbnb blokuje te noce także na Twojej stronie. Portale odświeżają kalendarze co kilka godzin, a Ty niczego nie przepisujesz.
Zapytanie z datami i liczbą osób trafia na Twój e-mail. Odpowiadasz gościowi i bierzesz zadatek tak jak dziś.
Booking i Airbnb przywożą nowych gości i dalej będą to robić. Część rezerwacji robią jednak ludzie, którzy już Cię znają: wracają co roku, przyszli z polecenia albo wpisali w Google nazwę Twoich domków. Kiedy nie mają gdzie sprawdzić terminu, rezerwują przez portal, a Ty oddajesz od nich prowizję. Własna strona z kalendarzem daje im drugą drogę.
Zdjęcia, wyposażenie, liczba osób i cena. Gdy domki się różnią, gość od razu wie, który wybrać.
Zajętość z Bookingu, Airbnb albo z Kalendarza Google w Twoim telefonie, pokazana przy właściwym domku.
Gość wysyła daty i liczbę osób, a wiadomość przychodzi prosto do Ciebie, bez logowania do panelu portalu.
Nowa stawka na wakacje czy majówkę to kilka minut w panelu. Do strony dostajesz instrukcję wideo.
Szybka na telefonie, z tytułami i opisem obiektu, które wyszukiwarka poprawnie odczyta.
Pytania i drobne zmiany przez dwanaście miesięcy po starcie, bez dopłat.
W wizytówce Google pole „Witryna” może wreszcie prowadzić na Twoją stronę, a nie na portal. Pierwszego miejsca w wynikach nie gwarantuję, bo tego nie da się zagwarantować uczciwie. Gwarantuję stronę, którą Google poprawnie odczyta, i adres, który należy do Ciebie.
Cena zależy przede wszystkim od liczby domków, bo każdy dostaje własną podstronę i kalendarz. Dokładną kwotę podam po krótkiej rozmowie.
Kwota netto, płatna raz. Strona bez kalendarza kosztuje od 2000 zł netto, a wersję z płatnością online wyceniam indywidualnie. Połowę płacisz na start, resztę przy odbiorze. Później zostaje tylko domena z serwerem, około 300 zł rocznie, płacone dostawcy.
Napisz, ile ich masz, gdzie stoją i na jakich portalach są dziś. W ciągu 24 godzin odpiszę z propozycją i ceną.
Tak, jeśli masz gości, którzy wracają albo polecają Cię dalej. Strona dla jednego domku jest prostsza, więc i tańsza. Na pierwszej rozmowie powiem wprost, czy w Twoim przypadku to się opłaci.
Tak. Rezerwacje z telefonu wpisujesz w Kalendarzu Google na swojej komórce, a strona pokazuje te dni jako zajęte. Gdy kiedyś dołączysz Booking albo Airbnb, kalendarz strony połączę z portalem w obie strony.
Strona przyjmuje zapytania, a nie automatyczne rezerwacje, więc każdy pobyt potwierdzasz Ty. Nawet jeśli portal nie zdążył jeszcze odświeżyć kalendarza, nic nie zostanie zarezerwowane bez Twojej zgody.
Zwykle jedna, z osobną częścią dla każdego miejsca. Kiedy dwie strony mają więcej sensu, opisuję w poradniku kilka lokali na jednej stronie.
Zwykle od 7 do 14 dni roboczych, liczone od dnia, w którym mam zdjęcia i opisy wszystkich domków. Na materiały czeka się zwykle dłużej niż na samą budowę.
Połowa przy podpisaniu umowy, druga połowa przy odbiorze, kiedy obejrzysz gotową stronę i ją zaakceptujesz. Co roku dochodzi tylko domena i serwer, około 300 zł, płacone dostawcy.
Kilka zdań wystarczy. Wrócę z propozycją i ceną w ciągu doby.